Przyżyłem z Tobą tyle lat
Tak to już bywa, że czasy się zmieniają a ludzie wraz z nimi. Niektórzy dopiero zaczynają swoją przygodę z uwodzeniem podczas gdy inni oddają jej kolejny rok swojego życia. Jeżeli ktoś chce się rozwijać to nie można go za to ganić, wszak robi coś na co inni są zbyt leniwi. Mamy możliwości, z których nie korzystamy a jeżeli już coś robimy to jest to na odwal się. Co z tego wychodzi:
Witam
W grze siedzę 2,5 roku przez ten czas zrobiłem naprawdę duży postęp – od chłopaczka czerwieniącego się po “cmoku” dziewczyny w policzek do kolesia , który może pochwalić się całkiem niezłymi sukcesami:)
Mimo całej metamorfozy mam jedną blokadę , którą nijak nie mogę pokonać (liczę na pomoc)
Otóż trafia mi się np na uczelni zauważyć dziewczynę , która po prostu wpada mi w oko , niekoniecznie musi być to ekstra 10 , może to być przeciętna 7 , ale w tym momencie dostaję padaki – zupełnie nie potrafię jej otworzyć – masa wymówek i ch…a postawa . I nie jest to coś w stylu “ona jest zbyt piękna” , bo uwierzcie proszę nie mam takich oporów przed 8 ,9 -kami ,a w przypadku takich zwykłych dziewczyn po prostu coś mnie blokuje.Przyszło mi na myśl , że to wynik tego , że od ponad 5 miesięcy nic nie działam w temacie , a to dlatego , że 5 miesięcy temu poznałem autentyczna 9.5 , którą (i tu najdziwniejszy i zarazem najlepszy mój podryw) poderwałem samą postawą – tj od razu rzucała w grupie w oczy i każdy facet z grupy ( mówimy o studentach) coś do niej zagaił , a ja jeden , czy dwa negi i lekka olewka.Po prostu sam nie wiem kiedy wylądowaliśmy w łóżku
Będąc w tym układzie popadłem w samozachwyt i nic nie robiłem napawając się jaki jestem wielki PUA. I tak sobie myślę , że może nie ćwicząc cofnąłem się w rozwoju…..
Jeśli macie jakieś pomysły jak sobie z tym poradzić (może ktoś to już miał taką przypadłość na forum) to liczę na pomoc i z góry dziękuję.
Aha jeśli ktoś ma pisać coś np “olej to i działaj” , albo cytować Styla , BB lub Mysterego to sobie darujcie – zależy mi na konkretnych i szczerych poradachpozdrawiam
Aż chce się powiedź, gotowi na śmierć pozdrawiają Cię! Robić coś prawie 3 lata tylko po to żeby mieć problemy z podstawami. Jak ktoś chodzi 3 lata na Salsę i nie opanował kroku podstawowego to może taniec nie jest jego powołaniem. Może powinien znaleźć sobie inne zajęcie i przestać pastwić się swoją nieporadnością nad mentorami.
Na każdym kroku powtarzam, że prosty ze mnie facet i lubię proste odpowiedzi. Nie jestem mecenasem sztuki i nie napiszę tu elaboratu o moralnym aspekcie tego procederu a dziełach średniowiecznych malarzy. Za to ostatnio gdy jadłem śniadanie trafiłem na znany polskie serial i padłam tam mądrość w sam raz dla kolegi z pytania. Jeżeli nie podchodzisz do dziewczyny, która Ci się podoba to się boisz, skoro się boisz to znaczy że nie jesteś odważny. Cała sztuka polega na tym żeby to zmienić. Jak to zrobić – tutaj posłużę się tym co zasłyszałem.
Otóż człowiek jest odważny tylko dwa razy w życiu – kiedy jest młody i głupi oraz kiedy jest stary i nie ma już nic do stracenia. Dla Ciebie idealna jest kompilacja. Jesteś młody i nie masz nic do stracenia – bo czy można mieć mniej niż zero?
Tak miałeś sukcesy – matematyka to bezwzględna nauka, statystyka sprawia że wszystko jest możliwe. Dlatego zamiast karmić się swoją niemocą to przyznaj się że przed sobą że jesteś słaby i zacznij to zmieniać. Bo nie masz nic do stracenia.