A oni mówią że jestem X
Czasem zastanawiam się nad sensem życia, nad wartością poezji, nad wolnością człowieka. Pewne rzeczy wydają mi się ważne i ponadczasowe na tym świecie. Jedak czasem rzeczywistość daje mi w mordę i pokazuje jak nisko dzisiaj ceni się cokolwiek. Wertuje strony dotyczące uwodzenia i jedyne co rzuca mi się w oczy to to, że trzeba być elo ziom.
2 miesiące w nowej szkole, a o słyszę o mnie same nowe plotki.. że niby chodzę z tą, potem z tamtą, że z tą się zabawiałem w kiblu, że z tamtą chodzę za rękę itd itp.. :d Oczywiście większość z tego wszystkiego to nieprawda
Generalnie bardzo mnie to wkurza bo praktycznie codziennie dostaje jakieś sms-y z kim jestem i w ogóle, a przecież nie jestem z nikim. Do tego moja ‘koleżanka’ ponoć sama to po szkole rozgaduję, a mi pisze, że ona o tym tylko słyszała itd. Macie jakieś rady co robić? :> Generalnie to fajnie, że (głównie) dziewczyny się mną interesują :p, ale czasami mnie to wkurwia na całego.
Najprościej jest nic nie robić. W końcu po co się przemęczać czy cokolwiek udowadniać innym. Jednak aż razi w oczy, że ten post nie był pisany po to żeby uzyskać jakąkolwiek poradę. A może tylko ja odbieram go na zasadzie, że koleś jest mega fajny, joł, cool i elo ziom?
Ale wiek szkolny wszystko tłumaczy, tylko najśmieszniejsze jest to, że tacy ludzie nazywają się jakimiś artystami, sztukmistrzami czy sam jeden Bóg raczy wiedzieć jak jeszcze. Niestety internetowi kowboje opanowali wszystkie dziedziny życia społecznego, najszybciej biegają, najwięcej wyciskają, nie ma na nich mocnych i należy ich podziwiać.
Tworzą się pewnego rodzaju koła wzajemnej adoracji, ludzie którzy niczego nie osiągnęli poza rozwiniętą ponad przeciętność wyobraźnią uchodzą za ekspertów. Toż nawet na allegro pełno jest ich super aukcji po 1zł.
Generalnie koleś jest fajny i tyle. Uczcie się a raczej podziwiajcie Wy leszcze!